Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teorie spiskowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teorie spiskowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lipca 2018

Sznurki Matrixu 3 - Internet


              Internet jest medium, które ma chyba największą zdolność sugerowania sposobów myślenia, kontrolowania mas i sterowania opinią publiczną. Sposobów na dotarcie do konkretnych grup docelowych jest mnóstwo – osoby w każdym wieku, znajdujące się pod wpływem każdej kultury, o każdej pozycji społecznej i każdym poziomie inteligencji znajdą bardzo dużo źródeł skierowanych właśnie do nich, zawierających linię manipulacji idealnie dopasowaną do „targetu”. Istnieją sposoby, aby zmanipulować każdego – i sam intelekt nie stanowi wystarczająco skutecznej obrony przed tymi manipulacjami. Aby potrafić skutecznie zidentyfikować każdego manipulatora, oprócz inteligencji potrzebna jest wiedza i dobrze działająca intuicja. Mało tego! Aby zyskać tę niezbędną wiedzę, osoba musiałaby zacząć zdawać sobie sprawę z prawdziwej rzeczywistości – w przeciwnym wypadku pozostanie „uwięziona” w dostępnej wewnątrz iluzji wiedzy, która jest niepełna, wypaczona i operująca na fałszywych dualizmach, przez co jakiekolwiek późniejsze wnioskowania będą przez tę osobę budowane na fałszywych, półprawdziwych i wypaczonych fundamentach – których System będzie używał jako kolejnych sznurków. Oznacza to, że tylko przez własne dążenia do duchowej ewolucji i zgłębianie wiedzy ezoterycznej możliwym staje się widzenie prawdy w morzu manipulacji, wypaczeń i kłamstw. 


By mówić prawdę, osoba musi najpierw wiedzieć, czym jest prawda i czym jest kłamstwo, przede wszystkim w tej osobie. A tego nikt nie chce wiedzieć.
Boris Mouravieff, Gnoza


         W tym artykule omówię pod kątem manipulacji portale społecznościowe, takie jak Facebook czy Instagram, Youtube, zjawisko memów i trollingu.

Rzyganie do kamery, lincze na dzieciach i niepełnosprawnych, okrutne komentarze pod płaszczykiem humoru, sarkazmu i własnego zdania oraz sprawianie, że film o czymś będzie filmem o niczym, przy jednoczesnym zachowaniu zdolności do otępiania odbiorców i wpływania na to, w jaki sposób myślą – 

Youtube

            Youtube zawiera w sobie prawie wszystko. Od treści wrzucanych przez vlogerów-amatorów czy przepisów na sernik z malinami po kanały prankowe, gamingowe, komentujące, operujące inteligentnym i błyskotliwym humorem lub ukazujące różnego rodzaju artystyczne kreacje. Istnieje sporo kanałów godnych polecenia, kanałów, które prowadzą dobre i kreatywne osoby, których „iskra” przenosi się na ich twórczość, kanałów, których pozytywny wydźwięk udziela się odbiorcom. I ta pozytywność nie musi wiązać się z optymistycznym podejściem, częstym uśmiechaniem się czy byciem duchowo wyewoluowanym – ta pozytywność przenika całą twórczość osób, od których się ona wywodzi, jest widoczna w ich opiniach, humorze, sposobie prowadzenia kanału, inwencji i w myśleniu. Nie zawsze uśmiechnięta twarz, uprzejme traktowanie widzów czy słodki ton głosu wiążą się z pozytywnością – wszystkim tym można manipulować, by sterować postrzeganiem swojej osoby i dopasować postać do „targetu”. Jak już pisałam – każda dobra osoba może zostać ukazana w złym świetle, a każda osoba o złych zamiarach może zaprezentować się jako nasz najlepszy przyjaciel, altruista i wrażliwy człowiek – aby skutecznie odróżnić pozytywną osobę od osoby o złych intencjach kreującej się na kogoś pozytywnego, niezbędna jest zdolność widzenia owej „iskry”, tego pierwiastka prawdziwej dobroci, kreatywności i boskości, czegoś niemożliwego do podrobienia i charakterystycznego tylko dla pozytywnych istot z duszą.
            Nie jest tak, że pozytywne osoby skupiają się na jakichś konkretnych treściach, na przykład artystycznych. Pozytywne osoby mogą prowadzić kanały o każdej tematyce – niektóre dziedziny mogą skupiać więcej pozytywnych osób, inne mniej, jednak nie będzie tak, że negatywne osoby lub istoty zajmują się tworzeniem negatywnych filmików, wyśmiewaniem, wyszydzaniem i linczami, a pozytywne osoby będą zajmowały się kanałami o tematyce artystycznej, rysowniczej, rodzinnej czy lifestylowej. Owszem, pozytywne osoby nie będą komentowały nikogo w okrutny sposób i nie będą manipulowały swoimi odbiorcami – te zachowania pozostają w domenie negatywnie zorientowanych youtuberów, jednak nie wszyscy negatywnie zorientowani youtuberzy są otwarcie negatywni. Jednak – by nie powodować nieporozumień – zanim rozwinę temat pozytywnych i negatywnych youtuberów, postaram się wyjaśnić, czym tak właściwie jest pozytywność i negatywność, ponieważ znaczenie tych pojęć zostało wypaczone w podobny sposób, w jaki zostały wypaczone: obowiązek, dyscyplina, wolność, szacunek czy bunt

Konieczna dygresja o Pozytywności i Negatywności

            Pozytywność wiąże się z przesiąkającą wszystko, czego dotyczy iskrą. Pozytywność to prawdziwa dobroć, kreatywność, bezinteresowność, pozytywność to wszystko, co prawdziwe, piękne, pozytywność to wiedza, pozytywność to istnienie. Pozytywne osoby nie muszą się uśmiechać, schlebiać, mieć „łatwego charakteru”, być uprzejme i grzeczne – mogą, ale nie muszą. Pozytywne osoby mogą być smutne, przygnębione, mogą cierpieć na zaburzenia osobowości czy depresję, mogą być cyniczne i ironiczne. Ponieważ prawdziwa pozytywność nie jest tożsama z żadnym z terminów obecnych w naszej rzeczywistości, używanych do opisywania prawdopodobnego sposobu zachowywania się kogoś lub do opisywania stałych cech „osobowości”. Pozytywność jest obiektywna i niezależna od czyjegoś wyobrażenia o tym, co opisuje pojęcie dobro. Pozytywność zawiera w sobie wszystko, co istnieje.
            Pozytywność nie jest też naiwnym optymizmem i negowaniem wszystkiego, co jest powiązane ze smutkiem, żalem, strachem, nienawiścią, przemocą czy innymi nieprzyjemnymi emocjami, stanami czy zdarzeniami. Pozytywność to wiedza o tym, co jest pozytywne, a co jest negatywne oraz umiejętność widzenia pierwiastka pozytywności w tym, co jest przez nas odbierane jako negatywne przy jednoczesnym widzeniu również negatywnego aspektu takiego, jakim jest.
Pisze o tym Montalk:

Istnieje piękna legenda, która opowiada o Jezusie Chrystusie i kilku innych ludziach, którzy przechodzili obok martwego psa. Wszyscy poza Jezusem odwrócili się od brzydkiego widoku, ale Jezus przemówił z podziwem o pięknych zębach zwierzęcia. Możemy praktykować pozyskiwanie duchowego podejścia do świata, którego przykład ukazuje ta legenda. To, co błędne, złe i brzydkie nie może powstrzymywać duszy od znajdowania tego, co prawdziwe, dobre i piękne, gdziekolwiek jest obecne. Nie możemy mylić pozytywności z byciem fałszywie bezkrytycznym lub losowym zamykaniem oczu na rzeczy, które są złe, fałszywe lub niższe. Jest możliwym podziwianie „pięknych zębów” martwego zwierzęcia przy równoczesnym widzeniu rozkładającego się ciała; ciało nie powstrzymuje nas od widzenia pięknych zębów. Nie możemy uznawać złych rzeczy za dobre ani fałszywych za prawdziwe, ale możemy dosięgnąć punktu, w którym zło nie powstrzymuje nas od widzenia dobra i błędy nie powstrzymują nas od widzenia prawdy.1

            Negatywność wiąże się z ignorancją i ciemnością. Osoby i istoty negatywnie zorientowane mogą być bardzo inteligentne, ale inteligencja i świadomość budowana na wypaczonych fundamentach połączona z niskim poziomem bycia2 oznacza jedynie szybki, wydajny komputer działający według wypaczonego programowania. Można być inteligentnym i pogrążonym w ignorancji. Można wiedzieć, jak manipulować materią i innymi samo-świadomymi istotami, przy jednoczesnym nie byciu świadomie zaznajomionym z uniwersalnymi prawdami i wiedzą. Można rozwinąć inteligencję do tego stopnia, że myślenie będzie operować na korespondującej do fałszywych i wypaczonych fundamentów logice, która będzie logiczna tylko dla tych, którzy wyparli prawdziwą logikę, opartą na tym, co Prawdziwe.

Partyjny inteligent wie, kiedy powinien zmienić swoje wspomnienia, a zatem w pełni się orientuje, że przekręca fakty; równocześnie jednak, dzięki dwójmyśleniu, święcie wierzy, iż prawda nie została pogwałcona. Proces ten musi być świadomy, gdyż inaczej brakowałoby mu precyzji, a zarazem bezwiedny, aby człowiek nie zdawał sobie sprawy z faktu dokonania fałszerstwa, bo to mogłoby wywołać w nim poczucie winy.3


            Negatywność jest owym potencjałem nieistnienia, współtworzącym środowisko limitów umożliwiające uczenie się. 


Pytający: Co tworzy to środowisko limitów?
Odpowiadający: Jest to wielka iluzja, która istnieje dla celów uczenia się.
P: Kto nałożył tę iluzję?
O: Stwórca, który jest także Stworzonym. Który jest także tobą, nami i wszystkim. Tak jak wam mówiliśmy, jesteśmy wami i vice versa. Tak jak wszystko inne.
P: Czy kluczem jest, że wszystko jest iluzją?
O: Właściwie tak. Jak mówiliśmy wam wcześniej, jeśli choć przez chwilę będziecie cierpliwi, wszechświat jest zaledwie szkołą. I ta szkoła jest po to, by wszyscy się w niej uczyli. To jest powód, dla którego wszystko istnieje. Nie ma innego powodu. Teraz, jeśli tylko zrozumieliście prawdziwą głębię tego twierdzenia, zaczniecie widzieć i doświadczać wszystkich poziomów gęstości, które są możliwe do doświadczenia, wszystkich wymiarów, które są możliwe do doświadczenia, całej świadomości. Jeżeli jednostka rozumie to twierdzenie do największej możliwej głębi, jednostka staje się oświecona. I z pewnością o tym słyszeliście. I w jednym momencie, który trwa całą wieczność, jednostka wie absolutnie wszystko, co jest do poznania.4

Negatywność nie jest pesymizmem, narzekaniem, negatywnymi emocjami, sytuacjami czy osobami. Negatywność jest obiektywna i niezależna od czyjegoś wyobrażenia o tym, co opisuje pojęcie zło. 

Bardziej „jawnie” negatywni youtuberzy

            Użyłam zwrotu „bardziej jawnie”, ponieważ żaden youtuber nie będzie zupełnie jawnie negatywny – nikt nie umieści w opisie kanału czegoś w stylu: „Witam, jestem psychopatycznym manipulatorem, prezentującym na moim kanale negatywne treści, mające poczynić zmiany w państwa myśleniu, oswoić z wypaczonym humorem i dehumanizacją tych, których będzie on dotyczył oraz zminimalizować państwa prawdopodobieństwo do zostania przyszłościowym zagrożeniem dla Systemu Kontroli.” Albo „Siemano, jestem psychopatycznym manipulatorem i chcę zamienić wasze dzieci w stado nieempatycznych i bezmózgich zombie, serwując im idola, który nie liczy się z uczuciami innych ludzi, jest cwany, przebiegły i ironiczny i te negatywne cechy sprzedaje jako trendy.” Negatywni youtuberzy będą raczej próbowali uczynić ze swoich treści i persony coś cool i ukazać cechy takie jak empatia czy wrażliwość w negatywnym, obciachowym świetle. Nie śmieszy cię wyśmiewanie niepełnosprawnej intelektualnie dziewczyny? Jesteś moralciotą, nie znasz się na czarnym humorze, jesteś strażnikiem sprawiedliwości, mógłbyś już przestać, bo zachowujesz się, jakby działo się nie wiadomo co, a my tutaj tylko wyszydzamy osobę, która nawet nie ma jak się obronić przed falą ironicznego, elitarnego hejtu. Sugerujesz w komentarzu, że dany youtuber manipuluje swoimi nieletnimi widzami i napuszcza ich na kogoś, by linczowali go w komentarzach? Twój komentarz znika szybciej, niż zdążyłeś kliknąć enter i go zamieścić lub kilka osób odpowiada na niego w taki sposób, że wypacza wszystko do tego stopnia, że to ty stajesz się kłamcą atakującym biednego youtubera, człowiekiem bez dystansu do siebie i świata i bez poczucia humoru. Bardziej jawni youtuberzy zazwyczaj działają albo w sekcji kanałów komentujących, gamingowych, albo jawią się jako nihilistyczni memiści. Bardziej „jawnie” negatywni youtuberzy mogą tworzyć w sposób kreatywny i abstrakcyjny, ale ich twórczość świadomie nie jest skierowana do mas; jest konstruowana w taki sposób, by trafiała tylko do tych o odpowiednim intelekcie. Nadkłada się starań, by powiązać negatywność z wysoką inteligencją oraz by odciąć osoby, które są wystarczająco inteligentne od wpływów duszy, do czego pierwszym krokiem jest „zachęcenie” tych osób do angażowania się w intelektualizację, o czym zdążyłam już wspomnieć w pierwszym artykule z serii, zatytułowanym Wiadomości.

Bardziej „ukrycie” negatywni youtuberzy

            Są wszędzie. Od kanałów skierowanych do dzieci, po kanały beauty, lifestyle’owe czy hobbystyczne. Cechuje ich twórczość bez kreatywności, która zastępowana jest odtwórczością, częste publikowanie „czelendży”, serwowanie odbiorcom ogłupiających treści i humoru. Oferują niewymagającą myślenia „rozrywkę” zamkniętą w krótkich filmikach, obfitujących w mnóstwo doznań sensorycznych, często zmieniające się ujęcia i dźwięki. Jeżeli będzie to kanał o rysowaniu, to osoba prowadząca ten kanał może mieć wyśmienite umiejętności w realistycznym rysowaniu, ale równocześnie nie będzie prezentować widzom żadnej kreatywności. Będzie rysować ze zdjęcia, wykonywać ciągle te same rysownicze „czelendże”, „testować” rysownicze produkty, nie będzie natomiast rysować niczego o wartości artystycznej, niczego symbolicznego, abstrakcyjnego czy oryginalnego, wymyślać nowych i oryginalnych tematów odcinków, jej energia będzie „grzeczna” i „uprzejma”, ale nie „wolna”, „kreatywna” i „witalna”. Jeżeli będzie to kanał lifestyle’owy, to prowadząca go osoba lub osoby skupią się na zaangażowaniu odbiorców w materializm i modny, warszawski styl życia, promowaniu używania danych kosmetyków, noszenia markowych ubrań, spędzania wolnego czasu na chodzeniu po galeriach handlowych, modnych restauracjach i tak dalej. Prowadzący takie kanały będą grzeczni i uprzejmi, ale nie „wolni”, „kreatywni” i „pełni życia”. Te fragmenty życia, które pokażą publicznie, będą wyłącznie sekwencjami powtarzających się wydarzeń. Będą pokazywać, jak budzą się ze ślicznymi fryzurami, ubrani w markowe, ładne piżamki, jak zasiadają do idealnie podanego śniadania, później pokażą, jak idealnie ubrani i umalowani udają się na codzienne zwiedzanie galerii handlowych i restauracji, czasami zakłócając przewidywalność schematu jakimś „niespodziewanym” wydarzeniem w postaci „spontanicznego”, „szalonego” wyjścia do kina. Jednak nie pokażą prawdziwej spontaniczności, ani kreatywności. Podobnie będzie z kanałami „urodowymi” – negatywnie zorientowane makijażystki będą pokazywały makijaże zgodne z obowiązującymi, instagramowymi trendami, ich makijaże będą idealne pod względem technicznym, ale powtarzalne i wpasowujące się w obecnie przyjętą tendencję. Prowadzące takie kanały osoby będą często reklamować kosmetyki, pokazywać sposoby na wykonanie jakiegoś makijażu czy „lifehacki makijażowe”, które zostały już nakręcone przez tysiące innych youtuberów i wykonywać makijażowe challenge. Oczywiście nie wszystkie osoby angażujące się w tworzenie filmów wpasowujących się w akceptowany i promowany przez System zakres są negatywnie zorientowane – ale ten wątek rozwinę szerzej w późniejszej części artykułu. Osobną kategorię stanowią youtuberzy nagrywający, jak grają w gry – taka forma stwarza większe możliwości w wyrażaniu negatywności, ponieważ kanał gamingowy jest w pewnym stopniu również kanałem komentującym, w którym tematyka kanału nie ogranicza w znacznym stopniu formy negatywności. Takie kanały mogą być prowadzone przez osoby, które działają podobnie do osób prowadzących kanały komentujące – pod płaszczykiem czarnego, elitarnego humoru mogą zachęcać do angażowania się w negatywne zachowania i emocje oraz wypaczać to, co będzie przez odbiorców uznawane za śmieszne. Kanały gamingowe często „targetują” dzieci i nastolatków – prowadzący je youtuberzy skupiają się głównie na popularnych i lansowanych przez System grach i do znudzenia grają w te same gry, które uprzednio zostały „wypromowane” tak, by odbiorcy – tj. dzieci i nastolatkowie chcieli je oglądać w takiej częstotliwości. Prowadzące takie kanały osoby nie będą kreatywne, lansowana przez nich negatywność będzie w sensie energetycznym upłaszczona i ugrzeczniona. Wypaczony humor przeznaczony dla mas nie będzie abstrakcyjny i kreatywny – jednak będzie stylizowany na elitarny i oryginalny tak, by osoby angażujące się w ten humor miały poczucie, że są w pewnym stopniu lepsze lub uprzywilejowane. Także tutaj wynurza się schemat znany już nam z poprzedniego artykułu z tej serii, zatytułowanego Rozrywka – tworzenie podziału na grupę uprzywilejowaną, rozumiejącą i doceniającą wypaczony humor stylizowany na „elitarny” oraz na „tych drugich”, którzy są niewystarczająco elitarni i inteligentni, by pojąć „humor” tych pierwszych, którzy na dodatek mogą realnie istnieć tylko czasami5. Także tutaj zostają użyte znane nam elementy – ignorancja, negatywność i wypaczone poczucie humoru.

Nieświadomie negatywni youtuberzy

            Nie wszystkie kanały przedstawiające negatywne treści są prowadzone przez świadomie negatywne osoby. Niewybudzeni z iluzji ludzie są tak bardzo pogrążeni „we śnie”, że mogą nie zauważać, do jakiego stopnia rzeczywiście angażują się w negatywne zachowania, myśli i emocje, również dlatego, że w rzeczywistości, którą znają, rozumienie pozytywności i negatywności zostało wypaczone. Takie osoby również mogą nie być kreatywne czy oryginalne w tematyce swoich filmów, ale nie będą świadomie manipulować widzami. Spora część kanałów jest prowadzona przez nieświadomie negatywne osoby, powtarzające to, co zostało zapoczątkowane przez świadomych manipulatorów.

Konieczna dygresja o genezie Systemu Kontroli

Właśnie dlatego Matrix jest Systemem Kontroli i Systemem Zależności – wszystkie elementy należące do Systemu i powiązane z nim różnymi sznurkami w pewien sposób działają na korzyść Systemu – nawet nieświadomie. To, w jakim stopniu element należy do Systemu i w jakim stopniu jest przez niego kontrolowany zależy od tego, jak responsywny jest na wpływy duszy (poziom bycia) oraz w jakim stopniu jest zaznajomiony z Wiedzą. W poprzednim artykule wspominałam o tym, że osoby z duszą nie są w pełni kontrolowalne przez hiperwymiarowych manipulatorów – jest tak właśnie dlatego, że mają duszę. Ich poziom bycia ogranicza stopień bycia kontrolowanym i zależnym od Systemu – właśnie dlatego niektórzy ludzie decydują się oddać za kogoś życie lub sprzeciwiają się niesprawiedliwemu lub okrutnemu traktowaniu jakiejś grupy – takie zachowania są „nierozpoznawane” przez System, ponieważ ich „źródło” – dusza -  nie jest częścią Systemu. Stąd starania Systemu, by uczynić ludzi jak najbardziej „ślepymi” na wpływy duszy oraz na prawdziwą Wiedzę, bazującą na prawdziwej Logice – częścią tego procesu jest m. in. zachęcanie ludzi do angażowania się w mechanizmy obronne ego, takie jak Intelektualizacja (spychanie ze świadomości duchowych wpływów kompensowane intelektem) i Racjonalizacja (rezygnacja z logiki i Wiedzy kompensowana poczuciem komfortu). Jeżeli ludzie pozostaną ślepi na Wiedzę i Duszę, pozostaną częścią Systemu, w pełni przez niego kontrolowaną i od niego zależną – właśnie tego chcą hiperwymiarowi manipulatorzy – żebyśmy świadomie wyrzekli się Wolnej Woli i pozostali trybikami w grze.  

Youtubowa incepcja

Należy również wspomnieć o zjawisku youtubowej incepcji. Polega ono na tym, że niektórzy negatywnie zorientowani youtuberzy krytykują innych negatywnie zorientowanych youtuberów za zachowania relatywnie łatwe do rozpoznania, jako negatywne – za śmianie się z niepełnosprawnych, dzieci, czasami za nieoryginalną twórczość czy czelendże. Dlaczego to robią? Po to, by mieć kontrolę w każdej możliwej dziedzinie oraz by jak najbardziej ograniczyć działanie wpływów pochodzących od duszy. Ponieważ zaczęli pojawiać się youtuberzy, którzy dostrzegli negatywność innych osób i zaczęli to publicznie krytykować, System wytoczył osoby, które miały robić niemal to samo, tylko w energetycznie upłaszczony sposób. Takie osoby niby oburzają się na negatywne praktyki innych, jednak w tym oburzeniu nie ma prawdziwego oburzenia, nie ma żadnej iskry – żadnych wpływów pochodzących od duszy. Mogą podawać logiczne argumenty, inteligentnie „orać” innych negatywnych youtuberów, jednak energetycznie pozostaną przy tym płascy, robotyczni i beznamiętni.
    Dlaczego Systemowi tak bardzo zależy na wyplenieniu wpływów pochodzących od duszy; prawdziwego buntu, sprzeciwu, wolności, kreatywności, miłości, współczucia, pasji? Ponieważ… one się udzielają. Są dla Systemu niczym zaraza. Wpływy duszy ukazywane przez jedną osobę mają wpływ na wszystko. Nie tylko na inne samo-świadome istoty, które są odbiorcami tych wpływów, ale także na wszystkie niższe Gęstości obecne na planecie. Jedna pozytywnie zorientowana osoba oddziałuje na elementy Systemu tak bardzo, że zaszczepia w nich otwartość na wpływy duszy i powoduje, że stają się mniej kompatybilne z Systemem – mniej od niego zależne i mniej przez niego kontrolowane. Im bardziej elementy systemu otwarte są na wpływy duszy oraz im wyższą mają Wiedzę, tym bardziej nieprzewidywalne są ich akcje dla Systemu i tym większa trudność dla Systemu, by pacyfikować te wpływy. Oprócz tego, im wyższy poziom Bycia, poziom Wiedzy i Zrozumienie ma jednostka, tym wyższy poziom jej Wolnej Woli, ale jest to temat na osobny artykuł. W tym artykule znajdzie się również odpowiedź na pytanie, dlaczego bardziej zaawansowane od nas, negatywne istoty po prostu nie zabijają zagrażających osób, tylko angażują się w skomplikowane manipulacje mające nakłonić takie osoby do autosabotażu. 

Podsumowanie

Na Youtubie mamy więc prawdziwy misz-masz treści. Publikują tam zarówno nieświadome, duchowo uśpione osoby, jak bardziej jawni i ukryci manipulatorzy, którzy odgrywają różne role, poczynając od elitarnych, negatywnie zorientowanych memistów, przechodząc przez infantylnie negatywnych gamerów, grzecznie negatywnych makijażystów czy negatywnie komentujących negatywnych komentatorów, a na „sprzeciwiających” się bardziej widocznej negatywności negatywnych komentatorach kończąc. Istnieją też osoby prawdziwie kreatywne i dobre, jednak nadkłada się starań, by w jakiś sposób je spacyfikować, ale jest to temat na osobny artykuł.
System zapewnia „alternatywę” w każdej możliwej dziedzinie – obok pozytywnych gamerów, komentatorów, makijażystów, vlogerów i wszelkich innych twórców, umieszcza „negatywny” wariant. Jak zdążyłam już wspomnieć, pozytywne, dobre i kreatywne osoby mogą tworzyć w każdej dziedzinie – żadna dziedzina sama w sobie nie jest pozytywna czy negatywna; to osoba czyni treść pozytywną lub negatywną. Aby móc rozpoznać każdego manipulatora, niezbędna jest zdolność widzenia owej „iskry” pochodzącej od duszy, która przesiąka całą osobę oraz wszystko, co od niej wychodzi, na przykład jej twórczość. 

Dobrowolne pozbycie się prywatności, nastrój uzależniony od liczby polubień, staranne kreowanie imidżu, oddawanie wolnego czasu na bezproduktywne przeglądanie „tablicy”, wyrażanie swojego zdania sprowadzone do wciskania jednego z graficznych symboli –

Facebook i Instagram

Prawie każdy ma dzisiaj konto na portalu społecznościowym, może poza niektórymi starszymi osobami. Mówi się, że jeżeli ktoś nie ma konta na Facebooku, to prawdopodobnie nie ma życia, lub w ogóle nie istnieje. Jak to się zaczęło? Kiedy zaczęliśmy masowo rejestrować się na stronach typu Facebook, MySpace czy Nasza Klasa? Dlaczego podajemy na tacy swoje dane całemu światu, a przynajmniej rzeszy ludzi, z których dobrze znamy może kilkoro?
Pierwszy raz uzyskałam dostęp do internetu jako dwunastolatka. Pamiętam, że nie bardzo wiedziałam, co się robi w internecie, powpisywałam trochę haseł do wyszukiwarki, pograłam trochę w gry i znudziłam się. Wolałam rysować, czytać książki czy bawić się lalkami. Dopiero w szkole dowiedziałam się o istnieniu niektórych stron. I wtedy się zaczęło. Wciągnęłam się w wielogodzinne przesiadywanie przed komputerem, oglądałam filmy na youtubie, słuchałam muzyki, rozmawiałam z ludźmi z różnych krajów i przesiadywałam na gadu-gadu. Powoli traciłam zainteresowanie czytaniem książek i innymi formami spędzania czasu. Namówiona przez koleżanki założyłam konto na stronie, na której publikowało się swoje zdjęcia, oceniało i komentowało zdjęcia innych ludzi. Miałam wtedy może 13 lat i nie miałam pojęcia o tym, że wstawiając swoje zdjęcia do internetu narażam się na tak dużą falę hejtu. Byłam przekonana, że ludzie będą uprzejmi, tymczasem okazało się, że obcy, dorośli ludzie obrażali mnie używając niewybrednych i krzywdzących określeń. Miałam to konto może rok, ale w końcu usunęłam je, po części z powodu okrutnych komentarzy, po części dlatego, że zaczęłam rozumieć zasady działania tej strony i nie chciałam dłużej być tego częścią. Nie rozumiałam, czemu ludzie komentowali w taki sposób moje zdjęcia i wygląd, zwłaszcza, że nie uważałam, żebym „zasługiwała” na takie określenia. Zwłaszcza, że ja byłam dla wszystkich miła i nie komentowałam ani nie oceniałam niczyich zdjęć negatywnie. Wtedy zaczęłam rozumieć, czym naprawdę jest internet.
A jest on miejscem, w którym każdy, kto zechce, może szerzyć negatywność bez ograniczeń. W nie-wirtualnym świecie negatywnie zorientowane osoby i istoty są ograniczane przez ich pozycję społeczną, „postać”, którą odgrywają, warunki czy sytuacje, których są częścią, natomiast w internecie można anonimowo być tak negatywnym, jak się zechce, bez ryzyka zdemaskowania swojej prawdziwej natury. 

Upublicznianie prywatności kolebką hejtu

W dużej części z powodu internetowego hejtu zostało nadszarpnięte moje poczucie wartości i pewność siebie, które udało mi się odbudować dopiero podczas procesu duchowej ewolucji. Portale społecznościowe są idealnym miejscem do krytykowania czyjegoś wyglądu lub wyśmiewania, ponieważ na swoim profilu osoba w jakiś sposób wyraża siebie i kreuje swój wizerunek, co zapewnia „materiał”, który można obśmiać. Zwłaszcza wrażliwe na negatywne komentarze są dzieci, które przecież w coraz młodszym wieku rozpoczynają „przygodę” z internetem. Często młode osoby nie wiedzą, z czym wiąże się upublicznianie swoich zdjęć, komentarzy czy informacji o sobie, przez co łatwo padają ofiarą negatywnych osób i istot. Często jeden okrutny komentarz może być przyczyną późniejszych problemów psychicznych. Kilku lub kilkunastoletnie dzieci udzielające się w internecie bez wiedzy o niebezpieczeństwach, które wiążą się z wystawianiem siebie i swojego życia na widok publiczny lub bez nadzoru kogoś starszego są niczym owce wrzucone do klatki z dzikimi, drapieżnymi zwierzętami. System doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że najłatwiej spacyfikować przyszłościowe zagrożenia w wieku, w którym są szczególnie podatne na działanie negatywnych, okrutnych słów, że najłatwiej złamać człowieka, kiedy jest młody, nie ma wystarczającej wiedzy, inteligencji i zrozumienia własnej emocjonalności. Nie bezpodstawnie niektóre portale społecznościowe oferują przeróżne gry czy quizy – wiadomo, że dorośli ludzie raczej się tym nie zajmują i że grupą docelową są dzieci. Nie bezpodstawnie coraz młodsze dzieci zakładają konta na portalach społecznościowych. 

Zaabsorbowanie tworzeniem swojego wizerunku i śledzeniem wizerunków innych ludzi powstrzymuje od angażowania się w zdobywanie istotnej wiedzy lub w kreatywne czynności

            Tak, jak wspomniałam powyżej – kiedy „wciągnęłam” się w gry i portale społecznościowe, zaczęłam powoli tracić zainteresowanie innymi czynnościami. Rysowanie powoli przestało mi sprawiać przyjemność, kiedy zaczynałam rysować, natychmiast stawałam się niecierpliwa i chciałam jak najszybciej skończyć rysunek, by móc wrócić do przeglądania profili innych ludzi lub do oglądania filmików. Tak samo stało się z czytaniem – chociaż wciąż istniały książki, które „wciągały” mnie na kilka dni, pogorszyła się moja koncentracja i czasami stawałam się rozdrażniona, ponieważ nie byłam w internecie. Doszło do tego, że czytałam przy włączonym komputerze, co jakiś czas spoglądając, czy coś nie zmieniło się na portalu społecznościowym lub po prostu spoglądając w monitor. Przez długi czas większości czynności, które wykonywałam, towarzyszył komputer i internet; rysowałam oglądając jakieś seriale lub filmiki, czytałam korzystając z portalu społecznościowego, a także jadłam i słuchałam muzyki. Zanim miałam dostęp do internetu, wszystkie te czynności sprawiały mi przyjemność same w sobie, nie potrzebowałam dodatkowych stymulatorów. W części o youtubie wspomniałam, że filmiki negatywnych youtuberów często będą krótkie, będą zawierały dużo cięć, szybko zmieniające się dźwięki i obrazy, osoby występujące w tych filmikach również będą pobudzone. Przez przyzwyczajenie do odbioru treści do tego stopnia stymulujących sensorycznie, przy odbiorze treści, które nie są pobudzające w ten sam sposób i na tym samym poziomie, może pojawić się rozdrażnienie, niepokój, irytacja i nadpobudliwość.
            Tworzenie wirtualnego wizerunku może też stać się rodzajem obsesji, kiedy osoba co kilka minut będzie sprawdzała ilość polubień i komentarze do swoich zdjęć. Wielu ludzi codziennie publikuje zdjęcia i wpatruje się w ekrany swoich telefonów w oczekiwaniu na lajki i komentarze. Powoli wirtualna rzeczywistość wypiera real, a telefon staje się przedłużeniem ręki – tysiące ludzi nie rozstają się z nim nawet na kilka minut. 

Komunikacja 

Rozmowy twarzą w twarz nadal są popularne, jednak coraz częściej są wypierane przez rozmowy wirtualne. Często dochodzi do sytuacji, w której osoba rozmawia z kimś w realu, w tym samym czasie „klikając” do kogoś na komunikatorze. Często w ten sposób rozmawia się z kilkoma osobami na raz. Zauważyłam, że czasami kiedy spotykam się ze znajomymi, większość z nich ma pod ręką telefon i co jakiś czas sprawdza, czy nie przybyło jakieś powiadomienie. Uważam, że cierpi na tym jakość kontaktów. Chociaż czasami ludzie są doskonali w tej wielozadaniowości, moim zdaniem bardzo ciężko jest skupić się na prawdziwej rozmowie, kiedy w tym samym czasie sprawdza się, co zmieniło się w internecie przez ostatnie pięć minut. Trudno rozmawiać na istotne tematy, kiedy ciągle jest się rozpraszanym. 

Podsumowanie

            Portale społecznościowe polegają na dzieleniu się z całym światem (a przynajmniej ze swoimi znajomymi) naszymi preferencjami, zdjęciami i danymi. Problem pojawia się, jeżeli nie korzysta się z tego z pewną dozą roztropności. Tej roztropności brakuje na ogół młodym ludziom, którzy bez nadzoru zakładają konta na takich portalach, a także niektórym dorosłym, przez co stają się narażeni na hejt a także na odbiór treści nieodpowiednich dla ich przedziału wiekowego.  
            Kolejną kwestią jest obsesyjne kreowanie swojego wizerunku i uzależnienie. Niektórzy ludzie stali się do tego stopnia zaaferowani swoimi kontami na portalach społecznościowych, że publikują na nich treści kilkadziesiąt razy w ciągu dnia i resztę czasu sprawdzają na sprawdzaniu poziomu polubień i komentarzy.
            Pozostała jeszcze kwestia przetransferowania komunikacji do strefy wirtualnej i sprowadzenie rozmów do krótkich komunikatów połączonych z emotikonami. Oczywiście nie każda wirtualna rozmowa tak wygląda, jednak wielozadaniowość może wymagać poświęceń, na przykład poświęceń dotyczących jakości rozmowy.
            Oczywiście człowiek zajęty kreowaniem swojego wizerunku w internecie i spędzający większą część czasu w świecie wirtualnym nie stanowi większego zagrożenia dla Systemu, ponieważ zwyczajnie nie wystarczy mu na to czasu nawet, jeżeli byłby wystarczająco uważny.

Memy

            Chyba każdy wie, czym są memy – są to obrazki, często z tekstem, często o humorystycznej treści. Ich treść może dotyczyć wszystkiego, są one obrazkowym odzwierciedleniem internetu, dlatego nadanie im trafnej definicji jest dość trudne. Odbiorcami memów są wszyscy, toteż ich treść jest różna.
            Memy mogą być sposobem na radzenie sobie z rzeczywistością i często pomagają oswoić się z własnymi problemami. Na przykład memy o depresji pozwalają oswoić się z depresją i pomimo depresyjnego wydźwięku mogą poprawiać samopoczucie osób odbierających te memy.
            Memy są też sposobem wyrażania kreatywności. Choć większość z nich będzie opierać się na podobnych fundamentach i będzie zawierać łatwy w odbiorze, „masowy” humor, niektóre memy będą cudownie kreatywne. Niestety, ta kreatywność może zmierzać w dwóch kierunkach. Niektóre memy będą negatywne i pomimo kreatywności i błyskotliwości będą kogoś obśmiewać lub wyszydzać. Czasami granica pomiędzy tym, co śmieszne a tym, co negatywne jest cienka. Nie ma nic złego w czarnym humorze pod warunkiem, że nie przekroczy się owej granicy.
            Innym typem negatywnych memów będą memy „masowe” powtarzające znane schematy i bazujące na „lekkostrawnym”, głupawym humorze. Tak jak wszędzie, także jeśli chodzi o memy widoczny jest podobny podział: elitarni szydercy, ci, którzy są przekonani, że to oni są elitarnymi szydercami i ci, których śmieszą głupawe i/lub lekkostrawne treści. 

Czerpanie rozrywki ze zwodzenia innych, czyli
Zjawisko trollingu

            Kim jest troll wie chyba każda osoba korzystająca z internetu – jest to mianowicie osoba, która wprowadza zamieszanie umyślnie umieszczając treści mające zwieść innych użytkowników lub też zmanipulować innymi przez angażowanie sztucznych konfliktów etc. Trolling może być mało szkodliwy, czasami wręcz zabawny, jednak istnieją również trolle lubujące się w szerzeniu okrutnych treści i w zaawansowanych manipulacjach. Troll często będzie uważał się za kogoś lepszego od – jego zdaniem – naiwnych osób, które udaje mu się nabrać. O ile niektóre treści, które można podpiąć pod to zjawisko są całkiem śmieszne i operują na nieszkodliwym humorze, część treści, które można nazwać trollingiem jest niebezpieczna.
            Szkodliwy, negatywny trolling będzie operował na gruncie psychologicznej manipulacji, często będzie prześmiewczy i okrutny. Możliwym jest skłócenie życzliwych osób, psucie atmosfery na forach, a nawet doprowadzenie do czyjegoś samobójstwa. Dobry troll jest doskonałym manipulatorem, idealnie planującym swoje komentarze, często działającym pod wieloma pseudonimami i podającym się za kilka różnych osób. 

Sznurki Matrixu – Internet
Podsumowanie

            Najważniejszym jest by pamiętać, że nic nie jest tylko czarne albo tylko białe. Nawet w negatywnych treściach możliwym jest ujrzenie iskierki pozytywności. Chociaż negatywnie zorientowane osoby i istoty nadkładają sił, by spowolnić naszą duchową ewolucję, stłumić kreatywność i wolne myślenie, ich starania nigdy nie będą do końca skuteczne, ponieważ każdego z nas ciągnie ku wolności, miłości i kreatywności; jest to coś pierwotnego i niemożliwego do wyplenienia żadnymi środkami – tak jak kwiaty zwracają się w kierunku światła, tak my zwracamy się ku pozytywności. Choć System zdaje się działać prężnie i idealnie w swoich kalkulacjach i mechanizmach, te kalkulacje i mechanizmy nie są w stanie konkurować z wpływami pochodzącymi od duszy. Odbierajmy wszystko, co piękne, dobre i kreatywne; czytajmy, słuchajmy, oglądajmy, czujmy, żyjmy i bądźmy. Bądźmy zaznajomieni z tym, co negatywne, ale wybierzmy percepcję nastawioną na odbiór pozytywności.

Odnośniki

2 Boris Mouravieff Gnoza
3 Dwójmyślenie - Wikipedia
4 Laura Knight-Jadczyk Cassiopaean Transcripts

piątek, 11 maja 2018

Kim są agenci Matrixu?


              O tym, czym jest Matrix, pisałam już w poprzednim artykule, do którego przeczytania zapraszam tutaj. Tematem tego tekstu będą agenci Matrixu, czyli osoby lub istoty, które są autorami ataków mających na celu unieszkodliwić w jakiś sposób destabilizujące dla Systemu jednostki, lub też osoby, które są jedynie swoistymi „naczyniami”, którymi posługują się nie w pełni fizyczni obcy, by operować na planie fizycznym. Co więcej, źródłem ataku może być każdy z nas, jeżeli nie będzie wystarczająco uważny w danym momencie1.
            Ataków można doświadczyć z różnych powodów, ale przeważnie będą one powiązane z osobami, które są w jakiś sposób zagrażające dla Systemu lub też jedna z ich prawdopodobnych przyszłości jest dla niego niewygodna. Często ataków doświadczą ludzie zbyt mocno zainteresowani Obcymi czy teoriami spiskowymi, osoby będące tak samo kreatywne, jak empatyczne i nie godzące się z naturą rzeczywistości, której doświadczają oraz osoby o pozytywnym nastawieniu, wybierające angażowanie się głównie w pozytywne myśli, czyny i emocje. Ataki mogą też dotyczyć buntowników, artystów, którzy w swojej twórczości uwzględniają destabilizujące dla Systemu wpływy, naukowców, literatów i każdego, kto nie płynie „z prądem” i nie zaakceptuje krzywdy innego stworzenia, niezależenie od użytej argumentacji czy powoływania się na autorytet. Ataków mogą też doświadczyć osoby zaangażowane w naukę ezoteryczną i rozwijające własną duchowość. Można także zostać uznanym za zagrożenie już od urodzenia. Wiąże się to z tym, że niektórzy ludzie inkarnujący na Ziemi różnią się od „rodzimych mieszkańców planety” w kompleksie duszy – są to tak zwani Wędrowcy (jak nazywa ich Carla Rueckert) czy Pomagające Dusze (jak nazywa ich Tom Montalk), czyli zaawansowane dusze wywodzące się z wyższych gęstości niż nasza, które wybrały inkarnować na naszej planecie w konkretnym celu, który jest sprzeczny z interesami wrogich obcych. Więcej o Wędrowcach napiszę w osobnym artykule. 

Czym jest i na czym polega atak?

            Ataki są działaniami wymierzonymi w daną jednostkę, mającymi podburzyć jej postrzeganie rzeczywistości przez „ustawienie jej” na negatywnej trajektorii i zwiększać prawdopodobieństwo realizowania przez tę osobę negatywnej przyszłości. Ataki mają skłaniać do angażowania się w negatywne myśli, działania i emocje oraz często będą prowokowały niewygodną osobę do autosabotażu. Istnieją różne typy ataków, które postaram się omówić poniżej:

Ze względu na stopień jawności ataku, ataki można podzielić na ukryte i jawne:
·         Atak ukryty – są to działania, o których osoba, przeciwko której są one skierowane, nie wie, że są atakami. Mogą być przeróżne i skupiać w sobie kilka innych kategorii ataków. Atakiem ukrytym będzie każdy atak, którego natury jest nieświadoma osoba, która go doświadcza. Jeżeli osoba nie wie o istnieniu ataków psychicznych i doświadczy np. bólu pleców wywołanego przez samoświadomą istotę lub zaprojektowaną przez nią technologię i przypisze mu inną przyczynę, będzie to atak ukryty. Jeżeli osoba jest Wędrowcem i będzie przez całe życie doświadczać różnego rodzaju przeciwności, od prześladowania w szkole czy innych form przemocy po trudności w życiu zawodowym i okrutne komentarze obcych ludzi mijających ją na chodniku oraz pozostanie nieświadoma prawdziwego źródła tych ataków, będzie to atak ukryty. Ataki ukryte dotyczą osób, które jeszcze się nie przebudziły oraz osób, które są świadome możliwości ataku, ale omyłkowo przypiszą zdarzeniu inne źródło. Mają one często za zadanie „przygotowanie odpowiedniego gruntu” pod inne formy ataków lub sprawienie, że osoba zupełnie przestanie stanowić zagrożenie, bo zmieni swoją ścieżkę na taką, która nie zagraża Systemowi. 
·         Atak jawny – jest to każdy atak, który ma być zauważony przez osobę, której dotyczy oraz odebrany jako atak. Taki atak dotyczy osób wybudzonych, albo takich, które dopiero zaczynają się wybudzać i wobec których zostały podjęte działania mające na celu sprawić, że zagrożenie przestanie nim być. Będą to nienawistne spojrzenia obcych ludzi, powtarzanie przez nich na głos myśli osoby, przeciwko której skierowany jest atak, psucie się sprzętów, synchroniczności, „błędy w Matriksie”, wizyty w snach czy Astralu, groźby wypowiadane niebezpośrednio przez obcych ludzi rozmawiających między sobą, ataki psychiczne, programowanie umysłu, indukowanie negatywnych emocji i nastrojów i tak dalej. Te ataki będą odwoływały się do słabych stron osoby, której dotyczą oraz będą starały się wzbudzać strach, wstyd, lęk, paranoję czy poczucie winy. Ataki tego typu mają też sprawić w początkowej fazie, że osoba zacznie zachowywać się pod wpływem emocji wzbudzanych przez te ataki i zostanie uznana za osobę niepoczytalną lub porzuci ważne i korzystne znajomości ze strachu przed wszechobecnymi agentami.
Ze względu na naturę ataku, można podzielić je na fizyczne, nie-fizyczne i semi-fizyczne:
·         Atak fizyczny – jest to każdy atak, który „angażuje” osoby, zwierzęta, zdarzenia lub fizyczną materię. Wredne komentarze obcej osoby będą atakiem fizycznym. „Upompowanie” powietrza z kół naszego samochodu – również. Pojawianie się niespodziewanych przeszkód na drodze w postaci pni czy kamieni „znikąd”, wymuszających awaryjne hamowanie lub wyminięcie – tak samo, a także śledzące się osoby i samochody, obcy ludzie rozmawiający o tym, co robiłeś/robiłaś wczoraj, osoby „popychające cię” z bara czy krzyczące na ciebie bez najmniejszego powodu, „nalot” owadów, które znikąd w hurtowych ilościach pojawiają się w jednym z pokojów albo bezdomni proszący cię o pieniądze kilkanaście razy w czasie godzinnego wyjścia do miasta.
·         Atak nie-fizyczny – każdy atak, który ma miejsce poza sferą fizyczną, na przykład natrętne myśli czy telepatyczne komunikaty, ataki psychiczne powodujące ból, swędzenie, otępienie, kłucie, dekoncentrację, zmęczenie, senność, programowanie umysłu dokonywane na przykład podczas porwań lub przez eteryczną technologię, wdrukowanie sztucznych emocji, nakłanianie do wybrania angażowania się w konflikt z przychylną nam osobą, wdrukowanie silnej, bardzo trudnej do odparcia złości, hackowanie snów, molestowanie w przestrzeni sennej lub w Astralu, starannie planowane koszmary senne odwołujące się do niuansów czynności i rozmów, w które angażowaliśmy się przez ostatnie dni. 
·         Atak semi-fizyczny – atak łączący w sobie elementy ataków fizycznych i nie-fizycznych, na przykład wredny komentarz połączony z wdrukowaną emocją wstydu/strachu/przygnębienia w tym samym czasie lub ataki słowne podczas dyskusji połączone z wdrukowanym otępieniem umysłu i jakąś negatywną emocją.
Ze względu na siłę ataku, ataki możemy podzielić na słabe, średnie i silne:
·         Atak słaby – w teorii najłatwiejszy do odparcia, w praktyce nie zawsze. Atak słaby może być słaby z następujących powodów: 1) z powodu niewielkiej siły włożonej w atak lub 2) z powodu takiego postrzegania ataku przez osobę atakowaną. Jeżeli weźmiemy pod uwagę pierwszą opcję, łatwość odparcia takiego ataku będzie zależała od różnych czynników, takich jak wiedza o odpowiednim sposobie obrony lub jej brak, siły i zaangażowania włożonego w obronę, intencji i tak dalej. Jeżeli rozpatrzymy drugą możliwość, atak rzeczywiście może być odbierany jako słaby z powodu łatwości bronienia się przed nim lub z powodu pozornej łatwości. Jeżeli prawdą okaże się to drugie, może okazać się, że w pewien sposób daliśmy się podejść, ponieważ coś błędnie zinterpretowaliśmy. Jak widać, „siła” ataku jest względna i może być interpretowana pod różnymi kątami, dlatego nie jest to obiektywne kryterium.
·         Atak średni – odpowiednio: atak o średniej sile włożonej w niego lub postrzegany jako średnio-trudny do odparcia oraz wymagający do odparcia średniej siły lub odpowiedniej wiedzy.
·         Atak silny - tak samo: atak o dużej sile włożonej w niego lub postrzegany jako trudny do odparcia oraz wymagający do odparcia dużej siły lub odpowiedniej wiedzy.
Ze względu na stopień trudności ataku, ataki możemy podzielić na proste i skomplikowane:
·         Atak prosty – jest to atak, na który składa się jeden czynnik, na przykład atak psychiczny wywołujący ból brzucha albo osoba gapiąca się na nas tym wzrokiem podczas naszej podróży tramwajem. Kilka prostych ataków wykonanych jeden po drugim może zostać przez kogoś postrzeżone jako atak skomplikowany, więc częstotliwość i ilość ataków również odgrywają rolę w ich odbiorze przez osobę atakowaną. Tak samo, atak prosty może być prosty, ponieważ 1) samo-świadoma istota go wykonująca nie wykonała znacznego wysiłku intelektualnego w jego planowaniu lub 2) ponieważ osoba atakowana uznała, że jest to atak nieskomplikowany, niewymagający znacznego przemyślenia wszystkich jego aspektów.
·         Atak skomplikowany – to atak angażujący różne zdarzenia, różne stopnie siły ataków, różne natury ataków lub angażujący wielu Agentów. Będzie to atak, który 1) był planowany przez samo-świadomą istotę lub istoty i wymagał jakiegoś zaangażowania intelektualnego oraz 2) który został uznany przez osobę atakowaną za atak skomplikowany, który wymaga przeanalizowania i różnych lub częstych sposobów obrony.
Ze względu na stopień skupiania się ataku na subtelnościach i niuansach, ataki możemy podzielić na:
·         Ataki starannie skomponowane – takie ataki różnią się tym od ataków skomplikowanych, że oprócz tego, że są skomplikowane, wielowątkowe i planowane, są także starannie nastawione na zepchnięcie zagrażającej osoby z zagrażającej ścieżki, mające miejsce według starannie zaplanowanego scenariusza bazującego na prawdopodobnych przyszłościach, słabościach i siłach tej zagrażającej osoby i tak dalej. Im bardziej staranne i subtelne ataki, tym większe prawdopodobieństwo, że znajdujemy się na właściwej dla nas lub/i zagrażającej Systemowi ścieżce.
·         Ataki chaotyczne – są to ataki mniej starannie planowane, najczęściej dotyczące osób, które w jakiś sposób zdążyły już zboczyć ze ścieżki lub dla takich, które nie mają jeszcze niezbędnej wiedzy lub umiejętności, by konieczne było wobec nich szczególnie uważne planowanie. Mogą to być ataki mające utwierdzić kogoś w przekonaniu, że są na właściwej ścieżce podczas gdy realizują ścieżkę negatywną/niezagrażającą Systemowi lub zawierającą niepotrzebne przeszkody. Ataki chaotyczne mogą cechować się dużą siłą czy skomplikowaniem, ale przy tym będzie brakować im owej staranności2

Rangowość ataków

            Ataki przeważnie będą kierowane do zagrażającej osoby w sposób rangowy. Co to oznacza? To, że osoba będzie doświadczać różnych rodzajów ataków w określonej kolejności. Na ogół ataki na początku będą ukryte (choćby dlatego, że zazwyczaj nie mamy wystarczającej ezoterycznej wiedzy, o ile mamy jakąkolwiek wiedzę ezoteryczną, w momencie, kiedy są przeciwko nam kierowane pierwsze ataki, ale są też inne powody, o których napiszę później). Na początku ataki zazwyczaj są związane z doświadczaniem jakiejś formy przemocy, często zawierać będą epizod wyśmiewania lub inny epizod, którego zadaniem jest podburzenie poczucia wartości, pewności siebie lub stworzenie odpowiedniego gruntu pod negatywne myśli i emocje. Takie ataki będą też związane z „przypadkowym” trafianiem na negatywnych lub toksycznych znajomych czy partnerów czy z poczuciem niezrozumienia i odrzucenia przez grupę. Często osoby doświadczające ukrytych ataków są wrażliwe i empatyczne, przez co szczególnie podatne na przejawy niedoceniania, odrzucenia czy wyśmiania i odpowiednie zagęszczenie negatywnych zdarzeń może spowodować, że staną się one zamknięte w sobie, zakompleksione, popadną w depresję czy zaburzenia osobowości, co (przynajmniej na jakiś czas) upośledza ich zdolność do stanowienia zagrożenia dla Systemu.
Kiedy ataki ukryte nie przyniosą spodziewanych rezultatów, osoba doświadcza ataków jawnych, które początkowo stylizowane będą na takie możliwe w iluzji Matrixu. Będzie to symulowanie stalkingu, ataku hackerskiego, głuche telefony, grzebanie w śmieciach czy przestawianie przedmiotów w mieszkaniu. Jednak przechodzenie na kolejne szczeble ataków jest bardzo ostrożne, ponieważ wiąże się to z zaznajamianiem osoby z nieznanymi do tej pory aspektami rzeczywistości, a jak wiadomo, wiedza ochrania. O ile nie możemy bronić się przed czymś, o czego istnieniu nie mamy pojęcia, to w momencie, kiedy zaczynają „przytrafiać” się nam coraz bardziej odbiegające od sennej iluzji zdarzenia, zyskujemy wiedzę niezbędną do rozwinięcia obrony. Dlatego wrodzy, hiperwymiarowi obcy zazwyczaj bardzo ostrożnie i strategicznie podchodzą do „wprowadzania” nowej rangi ataków.
Jeżeli osoba nie zostanie ustawiona na miejsce za pomocą drugiej rangi ataków, zaczyna doświadczać ataków trzeciej rangi. Będą to ataki w sferze sennej, ataki psychiczne wywołujące ból, czytanie myśli, błędy w Matrixie, Agenci podążający za osobą, gdziekolwiek by się nie udała… Jeżeli osoba przetrwa szok związany ze starciem z prawdziwą rzeczywistością, ataki będą wzrastać na sile, częstotliwości oraz będą stawać się coraz bardziej skomplikowane; będą też angażować więcej Agentów.
Przetrwanie wszystkich rang ataków jest możliwe, jeśli wykorzysta się je do identyfikowania własnych słabości i niwelowania ich.
Oczywiście istnieją osoby, do których nie odniósł się powyższy schemat i w stosunku do których zastosowane zostały inne strategie. Powyższy schemat jest tylko ogólnym wyszczególnieniem „ram” na których często opierają się ataki.
Ataki zostaną bardziej szczegółowo omówione w osobnym artykule.

Agenci

Omówiliśmy już rodzaje ataków, teraz nadeszła pora na osoby i istoty, od których „wychodzą” owe ataki.

W materiałach Kasjopeańskich, słowo „agenci” jest czasami używane do określenia jednostek, które celowo lub nieświadomie próbują przeszkodzić w staraniach danej osoby do rozwijania własnej duchowości lub do wykonania osobistej misji.
Bycie „agentem Matrixu” niekoniecznie wiąże się z byciem powiązanym z jakimikolwiek tajnymi służbami, chociaż nie jest to wykluczone. Niekoniecznie zawsze wiąże się także z osobistą wrogością. Na przykład członkowie rodziny w pozornie najlepszych intencjach mogą być wielkimi przeszkodami dla czyjejś duchowej ewolucji, podczas gdy będą wierzyć, że są tymi, którzy ochraniają i pomagają (i staje się to zwłaszcza, jeśli nie jest praktykowane stretegiczne odgradzanie3) (…).
Czasami aktywność „agenta” jest tylko psychiczna, bez szpiegowania lub otwartego konfliktu czy niezgody. Czasami na ich aktywność składa się generowanie ciągłych zmartwień, tak jak w przypadku członków rodziny.4

Tom Montalk pisze:

Większość ludzi nie przykłada większej wagi do uwagi czy świadomości, zamiast tego żyje sobie „spokojnie” w nie-całkiem-świadomym śnie, co czyni ich bardzo podatnych na bycie kierowanymi przez zewnętrzne wpływy. Niektórzy rodzą się z niewydajnymi poziomami zindywidualizowanej świadomości i nigdy nie doświadczą świadomego momentu; to właśnie oni tworzą główną klasę agentów Matrixu, reszta z nas funkcjonuje jako agenci tylko czasami, kiedy przestaniemy się skupiać. Z powodu obfitości duchowo uśpionych ludzi w populacji, System Kontroli nie ma żadnego problemu z wygospodarowaniem szachowych figurek do manewrowania wokół namierzonych jednostek i ustawiania ich na miejsce za ich pomocą.5

Z wyżej przedstawionych źródeł wynika, że agenci nie muszą koniecznie być nieprzychylnymi czy wrogimi istotami; każdy z nas może zostać agentem Marixu, jeśli nie będziemy wystarczająco skupieni w danym momencie i (na przykład) bezwiednie wypowiemy jakieś słowo czy zdanie, które zostało nam „zasugerowane” przez hiperwymiarowych manipulatorów. Agentami mogą być także osoby powiązane z tajnymi służbami czy sekretnymi stowarzyszeniami. Montalk wspomina tutaj również o osobach, które rodzą się z niewydajnymi poziomami zindywidualizowanej świadomości, czyli o Ludziach bez Duszy6 lub Portalach Organicznych.
Agentami mogą być także hybrydy i sami obcy, którzy w jakiś sposób stali się fizycznie obecni w naszej rzeczywistości.7
Możemy zatem wyodrębnić kilka głównych typów agentów Matrixu:
·         Portale Organiczne lub Ludzie bez Duszy
·         „Przypadkowi” Ludzie z Duszą, niepowiązani z żadnymi tajnymi służbami
·         Ludzie powiązani z tajnymi służbami
·         Hybrydy
·         Obcy
Raportowane są również przypadki robotoidów i klonów, ale nie miałam dużo do czynienia z tymi typami agentów, dlatego nie skupię się na nich w niniejszym artykule, a zainteresowanych odsyłam do pozycji Human Simulacra Toma Montalka.

Portale Organiczne lub Ludzie bez Duszy

Przed przeczytaniem tej części zachęcam do zapoznania się z moim nowszym artykułem, w którym wypowiadam się na temat Ludzi bez Duszy. Czasami zamiast z agentem mamy do czynienia ze zwodzeniem naszej percepcji, przez co możemy ulec licznym złudzeniom. Nie zaprzeczam istnieniu zjawiska, które zostało nazwane przed-Adamowymi ludźmi lub Ludźmi bez Duszy, ale uczulam na możliwość oszukania naszych wrażeń i myśli. Zachęcam do krytycznego podejścia do informacji, z którymi macie styczność oraz do przeczytania tego artykułu.


Puści ludzie. Ludzie-marionetki. Wycinki z kartonu. Portale organiczne. Bohaterowie tła. Dlaczego te nazwy w ogóle istnieją? Ponieważ musiały zostać wymyślone z konieczności przez tych, którzy niezależnie od siebie zauważyli to samo zjawisko, jedno z tych, na które nie ma „oficjalnej” nazwy: niektórzy ludzie najwyraźniej nie mają w środku czegoś bardzo ważnego. Podczas gdy nie są oni mniej inteligentni, zdrowi fizycznie czy odnoszący mniej sukcesów niż inni, nie wykazują oni żadnej obecności wyższych komponentów świadomości.
Przez lata otrzymywałem emaile od czytelników, którzy doszli do takich samych wniosków. Zauważyli, że niektórzy ludzie byli dziwacznie jedno-wymiarowi i puści w środku. Ta obserwacja nie jest trudna do zaobserwowania, jednak jest łatwa do zracjonalizowania, zwłaszcza, że dzisiejsze społeczeństwo ma umysły konkretnie wyprane poprawnymi politycznie, lecz nierealistycznymi twierdzeniami, że każdy jest kompletnie równy w każdy możliwy sposób, ignorując wszelkie różnice wynikające z wpływu środowiska, genów i, co najważniejsze, czynników metafizycznych 8.



W „Gnozie”, Mouravieff przedstawia koncept dwóch ras ludzi. Są one kolejno nazywane Adamic i pre-Adamic man. Kasjopeanie używają terminu „portal organiczny” w odniesieniu do pre-Adamic man.
Różnica pomiędzy Adamowym a przed-Adamowym człowiekiem jest taka, że przed-Adamowy człowiek nie posiada indywidualnej duszy. W innych kwestiach, przed-Adamowy człowiek jest niemożliwy do odróżnienia od Adamowego człowieka. Przed-Adamowi ludzie nie mają tak zwanych „wyższych centrów”. Jeśli przypisze się cechy duszy do przed-Adamowego człowieka, zobaczy się w nim odbicie własnej duszy i weźmie się ją za indywidualną duszę Adamowego człowieka.
W naturalnym stanie, przed-Adamowa forma byłaby przejściowym krokiem pomiędzy zbiornikiem dusz gatunku takim, jaki istnieje w królestwie zwierząt, a w pełni indywidualną duszą ezoterycznie rozwiniętego człowieka. W obecnym czasie, jednakże, siły czwartej gęstości o orientacji STS wykorzystują przed-Adamowych ludzi jako narzędzia, często w celu zakłócania czyichś prób ezoterycznej pracy.9

Portale Organiczne, czyli Ludzie bez Duszy, nie różnią się fizycznie od ludzi z duszą. Różnice można zaobserwować w ich zachowaniu oraz w energii, którą wytwarzają. Ich energia będzie w pewien sposób płaska i niepełna w porównaniu do energii ludzi z duszą. To, że nie posiadają duszy, nie czyni ich automatycznie mniej inteligentnymi, zdrowymi fizycznie czy gorzej radzącymi sobie w życiu. Portale Organiczne mogą mieć różną inteligencję i różne pozycje społeczne, jednak istnieją cechy wspólne dla wszystkich portali: brak prawdziwej empatii, kreatywności i samoświadomości. Portal Organiczny z mniejszą lub większą wprawą imituje zachowania uznawane za społecznie akceptowalne i czasami robi to tak dobrze, że mogą go zdradzić tylko pojedyncze mikroekspresje lub płaska i niepełna energia. Montalk opisuje w następujący sposób zachowanie Portali Organicznych:

Ich zachowanie skupia się na byciu wygadanym, płytkim, egotycznym, narcystycznym, prozaicznym, drapieżnym i materialistycznym. Czasami te cechy są kamuflowane nienaganną społeczną powierzchownością, ale każdy wnikliwy obserwator z łatwością przejrzy przez to przebranie. Brakuje im indywidualności, niezależnego myślenia i mają silną tendencję do mentalności grupowej. Nie potrafią pojąć czegokolwiek poza sferą materialną bądź sensoryczną i nie mają żadnego zainteresowania w sprawach niematerialnych, poza okresowym imitowaniem takiego zainteresowania w celu uwiarygodnienia swojej społecznej powierzchowności. Zawsze są zupełnie niezdolni do empatii, głębokiego życia wewnętrznego czy świadomego poświęcenia się. Niemniej jednak, w obecności innych umieją odstawić stosowne przedstawienie, w trakcie którego okażą troskę, zmartwienie czy altruizm, dla celów społecznej manipulacji; na przykład krokodyle łzy dla pozyskania współczucia, lub zrobienie dla kogoś czegoś miłego tylko po to, by później odebrać niewspółmierne „odwdzięczenie się za przysługę” w ramach reguły wzajemności.10

W kontekście Portali Organicznych jako agentów Matrixu, są oni łatwo sterowalni przez hiperwymiarowych manipulatorów, ponieważ rodzą się z niewydajnymi poziomami zindywidualizowanej świadomości i nigdy nie doświadczą świadomego momentu. Ponieważ nie mają duszy, ich zachowanie będzie zależało wyłącznie od socjalizacji i wpływów środowiska. Skoro nie mają duszy, nie mają też prawdziwej samoświadomości i wolnej woli, dlatego nic nie powstrzymuje wrogich obcych od sterowania Portalami niczym marionetkami, a nawet od przejmowania zupełnej kontroli nad ich ciałami. Same Portale nie mają wrogich zamiarów wobec osób stanowiących zagrożenie dla Systemu Kontroli; to nie Portale wypowiadają zastraszające komentarze i to nie Portale wgapiają się w atakowane osoby nienawistnym wzrokiem – hiperwymiarowi obcy robią to wszystko przez nich.
Na odnotowanie zasługuje to, że nie wszystkie Portale Organiczne są tymi, które pierwotnie miały być krokiem pomiędzy zbiornikiem dusz gatunku takim, jaki istnieje w królestwie zwierząt, a w pełni indywidualną duszą ezoterycznie rozwiniętego człowieka. Część Portali jest od podstaw genetycznie inżynierowana przez obcych i dostosowywana do bycia ciałem dla nie-ludzkich dusz lub do bycia bardziej dopasowanym do sterowania ciałem11. Te portale mogą mieć pewne fizyczne cechy wspólne, ale jest to temat na osobny artykuł.
Dla tych, którzy są zainteresowani tematem Portali Organicznych, polecam następujące artykuły12.

„Przypadkowi” Ludzie z Duszą

Każdy z nas może zostać agentem Matrixu, jeśli nie będzie wystarczająco uważny w danym momencie. Agentami sabotującymi duchową ewolucję zagrażającej osoby mogą być tak samo duchowo uśpieni, przypadkowi ludzie na ulicy, jak jej członkowie rodziny i przyjaciele. Ponieważ większość ludzi jest duchowo uśpiona i przeżywa swoje życie, nie będąc świadomymi istnienia Systemu Kontroli i bardziej od nas zaawansowanych form życia stojących za tym Systemem i angażujących się w sprawy ludzkości od tysiącleci, wrodzy obcy nie mają większych problemów w nakłanianiu ich do mówienia lub robienia rzeczy, które w jakiś sposób są korzystne dla ich planów odnośnie tej konkretnej, zagrażającej osoby. Ponieważ ludzie nie wiedzą, że możliwym jest mówienie, myślenie i robienie rzeczy podążając za zewnętrznym impulsem, wszystkie akcje „proponowane” przez hiperwymiarowych manipulatorów z miejsca przyjmują za swoje własne. Czasami zorientują się, że to, co przed chwilą powiedzieli czy zrobili jest dziwnie obce i nie pochodzące od nich samych, ale zmieszają się tym może przez sekundę i natychmiast zracjonalizują jakoś zjawisko, którego doświadczyli, by zredukować związany z tym dyskomfort.
Oczywiście trudno przypisywać złe intencje przypadkowym ludziom spotkanym w sklepie, którzy w prowadzonej między sobą rozmowie użyli akurat tego samego, charakterystycznego słowa, o którym przed chwilą pomyśleliśmy albo naszym członkom rodziny, którzy doradzili nam coś, co okazało się nie być najlepszą możliwą opcją.
Czasami tego rodzaju ataki będą zawierały wdrukowywanie w konkretne osoby określonej silnej, trudnej do stłumienia i irracjonalnej emocji, takiej jak złość, czego rezultatem może być uwikłanie zagrażającej osoby w konflikt z bliskimi i sprzyjającymi jej osobami. Osoba doświadczająca złości nie będzie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego zachowała się w tak agresywny sposób, a osoba przeciwko której była skierowana ta złość poczuje się bezpodstawnie zaatakowana i być może rozczarowana zachowaniem tamtej osoby. Czasami manipulatorzy z wyższych gęstości organizują – prawdopodobnie ku własnej uciesze – istne show, wdrukowując w domowników różne silne, negatywne myśli i emocje i aranżując przeróżne starcia, konflikty i awantury, czasami popychając szczególnie podatne osoby do przemocy werbalnej, a nawet fizycznej. Możliwym jest także zainstalowanie w danej osobie nie-fizycznej technologii, która będzie emitowała pole elektromagnetyczne wywołujące niekorzystne, negatywne emocje u zagrażającej osoby.
Często wykorzystywany jest również fakt, że niektóre bliskie osoby mogą wpływać na to, jakich wyborów dokona zagrażająca osoba i obcy w odpowiednim momencie „nakłaniają” te osoby do wypowiedzenia danego zdania lub zaoferowania danego rozwiązania, które wiedzą, że sprowadzą cel na trudniejszą/bardziej negatywną ścieżkę.
W przeciwieństwie do Portali Organicznych, stopień manipulowania ludźmi z duszą jest ograniczony. Czynnikami, które znacząco zmniejszają szanse zostania marionetką są wiedza, świadomość, czujność i uwaga, jednak nawet osoby duchowo uśpione nie są w stu procentach manipulowalne. Ponieważ ludzie z duszą mają samoświadomość i wolną wolę (choćby w potencjale), nie jest możliwym przejęcie pełnej kontroli nad ich akcjami i ciałami 15; hiperwymiarowi manipulatorzy mogą tylko „proponować” zachowanie się w dany sposób i jeśli osoba ma luki w uwadze, zanim spostrzeże, że ta „propozycja” pochodzi z zewnątrz, zdąży już wypowiedzieć to, co zostało jej zaproponowane do wypowiedzenia. 

Ludzie powiązani z tajnymi służbami

Czyli ludzie, którzy są świadomi przynajmniej jakiejś części prawdziwej rzeczywistości i są powiązani z tajnymi służbami, sekretnymi stowarzyszeniami i różnymi elitami. Akcje podejmowane przez tych agentów będą na ogół świadomie zaplanowane i wykonywane z pełną świadomością. W tym miejscu warto wspomnieć o MILAB, czyli o military abduction. Są to porwania dokonywane przez wojsko, dotyczące na ogół osób w jakiś sposób powiązanych z wojskiem, czyli takich, które pracują lub pracowały przy tajnych projektach albo takich, które są członkami rodziny tych pierwszych. Porywane mogą być także osoby o szczególnych zdolnościach, takich jak szczególne zdolności parapsychiczne, inteligencja lub pochodzących z konkretnych linii genetycznych. Ludzie powiązani z tajnymi służbami mogą mieć dostęp do tajnej technologii, czasami będzie to technologia nie-fizyczna, podobna lub identyczna z technologią używaną przez obcych. Ludzkie „elity” i wojsko mogą współpracować z obcymi i mieć dostęp do używanej przez nich technologii, dzięki której możliwym staje się dla nich dokonywanie porwań w eterze czy dokonywanie testów z użyciem takiej technologii. O ile zwyczajni ludzie z duszą i Portale Organiczne „zostają” agentami Matrixu w sposób nieświadomy i atakowanie zagrażającej osoby nie jest ich własną intencją, to ludzie powiązani z tajnymi stowarzyszeniami i służbami, najczęściej świadomie realizują wyznaczony plan.

Hybrydy

Kolejną klasę agentów Matrixu stanowią hybrydy, czyli istoty stworzone przez Obcych przez inżynierię genetyczną. DNA hybryd jest mieszaniną ludzkiego DNA z DNA obcych. Tak proces tworzenia hybryd opisuje Montalk:

Właściwy proces wydaje się być skomplikowany, ale tutaj jest prosty jego opis. Zarówno czynniki genetyczne jak i metafizyczne muszą być uwzględnione, czynniki metafizyczne mają większe znaczenie w programie rozmnażania hybryd, niż można by się spodziewać.
Nasze DNA jest sprzęgającym mechanizmem pomiędzy nie-fizyczną duszą a fizycznym ciałem. Aby to sprzężenie utrzymało na miejscu nie-fizyczną duszę i fizyczne ciało, geny muszą pasować do profilu duszy. Drobne niedopasowanie w jednym czynniku spowoduje mutację w innym, ale zbyt duże niedopasowanie spowoduje, że dusza nie osiądzie w ciele. Więc aby genetycznie modyfikować lub stworzyć całą rasę, nie wystarczy jedynie zmienić struktury genetycznego kodu, ale trzeba dodatkowo zsynchronizować jego profil i rozwój z profilem i rozwojem dusz, które chce się osadzić w ciałach.
Dlatego ludzie ze specyficznych linii rodów szczególnie rezonują z naturą duszy obcych i są często wyznaczani do porwania. Rezonowanie istnieje, ponieważ w jakimś punkcie antycznej przeszłości, jednostki z tej linii rodu mogły świadomie zjednać się z negatywną duchową egzystencją i przez to wdrukowały w swój kod genetyczny to zjednanie lub mogły być efektami wcześniejszych prób hybrydyzacji. Ich potomkowie również mają to wdrukowanie, które jest uważane za wartościowe jako materiał inwentarzowy dla projektowania rasy hybryd. Fizyczna natura tych genów pasuje w krytycznych przestrzeniach z pożądaną metafizyczną charakterystyką hybryd.
Ten inwentarzowy materiał jest krzyżowany z wyznaczonymi genami obcych i podrasowany, by stworzyć szeroką różnorodność hybryd, niektóre bardziej udane od innych. Dopóki samo-utrzymująca się i samo-reprodukująca rasa hybryd nie rozwinęła się, te płody były często implantowane w macice porywanych kobiet, by dojrzały. Ludzkie ciało eteryczne jest bogate w eteryczne i emocjonalne energie witalne, które pomagają dojrzewającemu płodowi zdecydowanie się rozwinąć. Ci, którym brakuje tego eterycznego odżywienia albo nie rozwijają się, albo zostają chorowitymi hybrydowymi dziećmi, kiedy się urodzą.
Udane hybrydy są takimi, które mogą na nieokreślony czas przetrwać w gęsto fizycznym środowisku takim, jak nasze własne, które są zdolne z powodzeniem reprodukować się z ludźmi i między sobą, które wyglądają wystarczająco ludzko, by łatwo się wtopić i które nie mają niepożądanych ludzkich cech.13

            Hybrydy są samo-świadome i ich dusze rezonują z duszami obcych, którzy je stworzyli. Osoby o zdolnościach parapsychicznych mogą rozpoznać ich energie, które są różne od energii ludzi, jednak istnieje mała szansa, by ktoś zorientował się o ich nie-ludzkiej naturze biorąc pod uwagę tylko ich wygląd fizyczny, choć pewne cechy fizyczne są wśród nich powtarzalne.
            Hybrydy będą zazwyczaj nieprzeciętnie inteligentne i psychopatyczne. Niektóre z nich mogą być zauważalnie impulsywne. Często będą odgrywać swoje „ludzkie” role na tyle dobrze, że nikt nie rozpozna ich psychopatycznej natury ani ich prawdziwego ilorazu inteligencji. Często gardzą ludźmi i są przekonani o tym, że są od nich pod każdym względem lepsi.
            Ataki wykonywane przez hybrydy będą podobne do ataków, które zdają się „pochodzić” od Portali Organicznych czy ludzi z duszą, ponieważ w gruncie rzeczy wszystkie ataki są wykonywane albo przez obcych, albo przez hybrydy, albo przez ludzi zaznajomionych z prawdziwą naturą rzeczywistości lub/i powiązanych z tajnymi stowarzyszeniami czy służbami. Jednak ataki pochodzące od ludzi z duszą będą ograniczane przez samo-świadomość i wolną wolę osób, których chcą użyć hiperwymiarowi manipulatorzy. Niektórych ludzi nie sposób nakłonić do wypowiadania okrutnych treści lub zachowywania w sposób bardzo agresywny, ponieważ jest to zbyt sprzeczne z ich naturą. Natomiast ataki wychodzące od Portali Organicznych będą bardzo podobne do ataków pochodzących od hybryd czy obcych, ponieważ będą de facto ich własnymi, nieograniczanymi atakami.
            Oprócz tego, hybrydy posiadają zdolności parapsychiczne (niektóre z nich są w nich lepsze od innych). Niektóre hybrydy potrafią biegle czytać w myślach, posługiwać się telepatią lub atakować wyznaczoną osobę w jej własnych snach lub na planie astralnym.
            Hybrydy dokładniej postaram się opisać w osobnym artykule.

Obcy

            Czasami hiperwymiarowi obcy działają na planie fizycznym albo korzystając z własnego ciała „dostrojonego” do naszej gęstości, albo transferując swoją świadomość do pewnego rodzaju portalu organicznego. Czasami ich ataki będą czysto psychiczne i będą sięgać ofiarę zza wymiarowej kurtyny. Obcy potrafią czytać w myślach, posługiwać się telepatią, podróżować w czasie i zmieniać niektóre wydarzenia (takie, których wyznaczona osoba jest nieświadoma i które nie są przez to „przywiązane” do jej wolnej woli), potrafią postrzegać czas inaczej niż linearnie, przez co widzą potencjalne przyszłości i dopasowują swoją strategię w taki sposób, by ustawić zagrażającą osobę na ścieżce zgodnej z najbardziej korzystną dla nich (a niekorzystną dla tej osoby) przyszłością. Ataki stosowane przez obcych zawierają w sobie wszystkie ataki wychodzące od Portali Organicznych, ludzi z duszą, ludzi powiązanych z tajnymi służbami czy hybryd. Obcy mogą również wywoływać choroby, programować umysł w taki sposób, by nastawić osobę na autodestrukcję, wdrukowywać emocje, stany i nastroje, zachęcać lub zniechęcać do zaangażowania się w jakieś przedsięwzięcie, udawać „dobrych obcych” lub aranżować skomplikowane senne koszmary, ścigać wyznaczoną osobę w jej snach lub w Astralu, nastawiać sny na takie o charakterze erotycznym lub przepełniać je przemocą.
            O obcych również pojawi się osobny artykuł.

Jak w tym wszystkim nie popaść w paranoję 
oraz
Jak odróżnić pozytywnego człowieka od agenta Matrixu?
             
          Montalk pisze:
Jedynym sposobem, by wiedzieć to ze 100% pewnością są zdolności parapsychiczne, dzięki którym możesz zobaczyć czyjeś pole energii duchowej, jednak nawet potrafiąc to zrobić, musisz wiedzieć, czego szukać. Można także intuicyjnie wyłapać czyjąś energię, posługując się poprzednimi doświadczeniami, czyli np. porównując tę energię z energiami ludzi, których zdążyłeś dobrze poznać. Istnieją jednak pewne ryzyka – po pierwsze, można zostać oszukanym przez agenta, po drugie, można pomylić kogoś pozytywnego z agentem. Kiedy zostajesz oszukany, przynajmniej czegoś się uczysz i żyjesz dalej. Ale jeśli fałszywie założysz, że ktoś pozytywny jest agentem, wtedy naprawdę będzie niefajnie. Z tego powodu, polecałbym obdarzanie każdego wstępną dozą zaufania, za wyjątkiem najbardziej oczywistych i wrogich przypadków i poobserwować kogoś przez jakiś czas, wtedy czyny takiej osoby skierują cię do właściwych wniosków. 16

         Ostatecznie, jeśli zostanie się oszukanym przez agenta, przynajmniej istnieje szansa, że nauczymy się czegoś nowego, co być może pomoże nam w trafniejszym identyfikowaniu agentów w przyszłości. Jeśli przedwcześnie osądzimy kogoś jako osobę o wrogich zamiarach, stracimy szansę na poznanie kogoś przychylnego oraz na nauczenie się czegokolwiek. Jedną z taktyk stosowanych przez obcych jest zapędzenie zagrażającej osoby w unikające podejście, przez co możliwym staje się zapędzenie jej w paranoję lub negatywne emocje i zapobiegnięcie jej postępom w zdobywaniu wiedzy i posuwaniu się do przodu na swojej ścieżce. 

         Montalk wyróżnił dwa główne typy agentów:
Z mojego doświadczenia wynika, że tak naprawdę trzeba uważać na tylko dwa typy „agentów”:

1)      Bezradny super-wysysacz – ta osoba uczepia się ciebie, byś został jej nauczycielem, wybawcą, doradcą etc… i prezentuje się jako osoba potrzebująca emocji i zdesperowana. Jednak nieważne, co im powiesz czy doradzisz, oni nigdy nie stosują się do twoich rad i nie zmieniają swojego zachowania. To jest właśnie różnica pomiędzy tym typem, a osobą, która rzeczywiście potrzebuje pomocy czy doradztwa. Bezradny super-wysysacz zamiast wynoszenia czegoś z takiej relacji, zamiast uczenia się czegoś, zdobywania wiedzy czy siły, po prostu prosi cię o więcej i więcej czasu i energii. Zupełnie tak, jakby w ogóle ich nie obchodziły rady, które im dajesz, tylko to, że na relacji z nimi tracisz energię i możliwości rozwoju. Funkcjonują oni jak pijawki energetyczne. Daj im szansę, by mogli nauczyć się czegoś z twojej rady, ale jeśli okażą się wrzodem na tyłku przez ciągłe odrzucanie sposobów, przez które mogliby sobie pomóc, odpuść sobie taką znajomość.

2)      Zarzucacz przynęty – ta osoba będzie silnie imitować wiele z twoich poglądów, ale będzie zachowywać się, jakby się spieszyła lub była pod jakąś presją, by koniecznie zbudować z tobą relację. Kiedy zdobędą twoją niepodzielną uwagę, szybko rozsiewają liczne dezinformacje, które mają na celu wprowadzenie wątpliwości i sprawienie, że zaczniesz wątpić w poprzednio zyskaną wiedzę i mądrość – nie z powodu niepodważalnych, logicznych argumentów, ale przez manipulacyjne techniki. Często będą wkraczać w twoje życie w akompaniamencie naprawdę dziwnych synchroniczności, takich jak wspominanie dokładnych terminów, na temat których ostatnio czytałeś, ale nikt inny nie wie, że to robiłeś, bądź jak opowiadanie o swoich doświadczeniach z dzieciństwa ze szczegółami, które w dziwaczny sposób zbyt dobrze pasują do twoich własnych doświadczeń. Kiedy zaczniesz zdradzać oznaki sprzeciwu, potrafią w sekundzie przełączyć się z trybu „gładka gadka wazelina” na tryb „suka roku”. To właśnie jest czerwona flaga – kiedy ich zachowanie zmienia się o 180 stopni w momencie, kiedy odmawiasz ugięcia się do ich podchodów, co ujawnia, kim byli od samego początku.


Obydwa typy będą raczej oczywiste, kiedy wejdziesz z nimi w interakcje. Mają tę płytką maskę, pod którą kryje się coś ohydnego, co od czasu do czasu się przez nią prześlizguje. Właśnie te odłamki wredności służą za niezawodną wskazówkę. Nie ma znaczenia, czy taka osoba ma indywidualną duszę, czy nie, nawet osoba z duszą, która w danym momencie jest manipulowana przez System nie stanowi zbyt dobrych wiadomości.17
            Ważnym jest, by nie doszukiwać się podstępów w każdej napotkanej osobie. Jeżeli istnieją znaki ostrzegawcze, z całą pewnością pojawią się w pewnym momencie. W wyłapywaniu tych znaków ostrzegawczych przydają się uwaga i czujność pod warunkiem, że całemu procesowi nie towarzyszy strach i paranoja.


Żeby uniknąć podejrzewania niewłaściwych ludzi, nie doszukuj się znaków ostrzegawczych w zachowaniu kogoś, co do kogo nie masz pewności, w przeciwnym razie wpadniesz w pułapkę widzenia rzeczy tak, jak byś chciał, a nie tak, jakie naprawdę są. Jeżeli istnieje znak ostrzegawczy, natkniesz się na niego. Wszystko, co musisz zrobić, to unikać racjonalizowania tych znaków ostrzegawczych, kiedy walą cię w głowę. Pozostań spokojny i neutralny, by uniknąć tendencyjności w swoich obserwacjach. Matrix może użyć kombinacji zaimplantowanych myśli i zaaranżowanych nieporozumień, by sprawić, że dwie pozytywne osoby przestaną sobie ufać, więc uważaj. W przeciwieństwie do zauważania prawdziwych znaków ostrzegawczych, ta sztucznie wykreowana paranoja pochodzi z irracjonalnego impulsu do zachowywania się nadwrażliwie i w sposób zirytowany. Różnica pomiędzy roztropnością a paranoją jest taka, że roztropność jest pogodna, wolna od irracjonalnych kompulsji, podczas gdy paranoja jest rodzajem samozatruwania.18
            Pomocne jest słuchanie własnej intuicji. Jeżeli dana osoba wydaje się w porządku od samego początku, jeżeli w jej towarzystwie czujemy się dobrze i stajemy się podbudowani energetycznie, to najprawdopodobniej będzie to dobra i kreatywna osoba. Jeżeli znajdziemy się w sytuacji, w której z jakiegoś powodu zostaną w nas wzbudzone wątpliwości co do jakiejś osoby, warto "cofnąć się" do momentów "przed podejrzeniami", kiedy spędzaliśmy czas z tą osobą. Jak się czuliśmy? Jaka zawsze wydawała się nam ta osoba? Czy ta osoba wydawała się dobrym i kreatywnym człowiekiem? Czy istnieją jakiekolwiek realne podstawy, dla których mielibyśmy wątpić w jej intencje?
            Analogicznie - jeśli w towarzystwie jakiejś osoby czujemy się wyzuci z naszej energii, odczuwamy pewnego rodzaju pierwotny niepokój czy zdenerwowanie, jeżeli ta osoba wydawała się nam na początku znajomości "nie w porządku" - istnieje szansa, że w swoim późniejszym zachowaniu potwierdzi, że nie miała co do nas dobrych intencji.
           Każda dobra osoba może zostać ukazana w złym świetle, każda osoba o złych zamiarach może zaprezentować się jako nasz najlepszy przyjaciel, altruista i wrażliwy człowiek - dlatego tak ważnym jest nauczenie się słuchania własnej intuicji. Ponieważ można zmanipulować umysł, ale ten nasz cichy, wewnętrzny głos zawsze potrafi odróżnić prawdę od fikcji. Kiedy dopadają nas wątpliwości, najlepszym rozwiązaniem będzie "cofnięcie się" do momentu początków znajomości i przypomnienie sobie tego, co wtedy intuicyjnie odczuliśmy.
 

Wiedza ochrania

            W tym artykule chciałam ogólnie wprowadzić czytelników w temat ataków i agentów Systemu Kontroli. Poruszyłam tutaj bardzo obszerne kwestie, które wymagają osobnego omówienia w kolejnych artykułach.

Chociaż nie zawsze jesteśmy sprawcami wymierzonych przeciw nam niesprawiedliwości, to my jesteśmy przyczyną wkraczania ich w nasze życie. Matrix, nawet ze wszystkimi swoimi zakłóceniami i dysharmoniami wprowadzonymi przez wrogie byty, które wykroczyły poza swoje miejsce w naturze, wciąż pozostaje programem uczenia się, całkowicie odpowiadającym na naszą ignorancję i słabości. Być może wyborem drapieżnika jest zaatakować, ale naszym wyborem jest akceptowanie ataku i uleganie mu. 14

Ataki mogą być trudne i nieprzyjemne, ale dzięki nim możemy zidentyfikować nasze słabości i zniwelować je. Ataki są również cennym źródłem wiedzy nie tylko o nas samych, ale również o… atakujących i o więzieniu umysłu, które stworzyli. Możemy wybrać zatopienie się w negatywnych emocjach i wybieranie roli ofiary lub możemy wybrać wiedzę, którą zapewnia wszystko, czego doświadczamy. Musimy tylko chcieć wyciągnąć po nią rękę. 


Źródła i wyjaśnienia:


1,5,14 Tom Montalk, Matrix
2 Użyłam słowa staranność z powodu nieistnienia bardziej zgodnego znaczeniowo słowa.  Mam nadzieję, że czytelnicy wiedzą, co chciałam przekazać w opisie tego typu ataku.
3 StrategicEnclosure thecasswiki.net
4 Agents thecasswiki.net
6,8,10  Tom Montalk, Spiritless Humans
7,11,13  Tom Montalk, Synopsis of the Alien Master Plan
9 Organic portal thecasswiki.net; Boris Mouravieff Gnoza
12 Tom Montalk, Spiritless Humans
15 Istnieją wyjątki; czasami przejęcie pełnej kontroli nad człowiekiem z duszą staje się możliwe w konkretnych przypadkach i na ogół wiąże się z określonym stanem, w którym znajduje się ta osoba, wynikającym z upojenia alkoholowego lub odurzenia narkotykami, długotrwałego nadużywania alkoholu i innych substancji psychoaktywnych lub stosowania niektórych leków, znacznego osłabienia czy bycia pod silnym wpływem negatywnych emocji. Czasami staje się tak również na skutek "zaakceptowania" przez osobę takiej sytuacji, świadomego lub nieświadomego. Negatywnie zorientowane istoty przeważnie muszą w jakiś sposób zapytać o zgodę, co niestety zazwyczaj nie będzie otwartym, bezpośrednim pytaniem. Więcej o tym temacie znajdziecie w artykule Toma Montalka Why Negative Forces Seem to Respect Freewill.
  16, 17, 18 Tom Montalk Advice for Newbies